Trzy alarmy w ciągu niespełna doby
W dniach 7–8 września 2026 roku strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wojcieszowie trzykrotnie wyjeżdżali do pożaru składowiska opon w Wilkowie przy ulicy Dworcowej. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek 7 września o godzinie 21:34. Kolejne dwa miały miejsce następnego dnia – we wtorek 8 września o 06:18 oraz o 11:44.
Za każdym razem dyżurni dysponowali liczne siły i środki, co oznacza, że skala zdarzenia wymagała zaangażowania wielu zastępów. Pożary składowisk opon należą do szczególnie trudnych – guma pali się intensywnie, wytwarzając gęsty, toksyczny dym, a dogaszanie może trwać wiele godzin, a nawet dni.
Dlaczego pożar opon jest tak groźny?
Opony to materiał o wysokiej wartości opałowej. Podczas spalania uwalniają m.in. tlenki siarki, węglowodory aromatyczne i sadzę, które są niebezpieczne dla zdrowia i środowiska. Strażacy muszą więc nie tylko gasić ogień, ale też chronić okoliczne zabudowania i monitorować jakość powietrza.
Nie wiadomo, co było przyczyną zaprószenia ognia ani jakie straty powstały. Nie podano również, czy w zdarzeniu ucierpieli ludzie. Sprawę wyjaśniają odpowiednie służby.
„Liczne siły i środki” – takim określeniem strażacy opisują każdą z trzech interwencji, co sugeruje, że akcja była prowadzona na dużą skalę.
To nie pierwszy przypadek pożaru składowiska opon w regionie. Wiele takich miejsc powstaje nielegalnie, bez wymaganych zabezpieczeń przeciwpożarowych, co zwiększa ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości.
Źródło: OSP Wojcieszów

